Powered By Blogger

niedziela, 31 października 2010

Rozdział 2

Dojechaliśmy. Nie widziałam wcześniej domu w którym miałam zamieszkać, ale jak go zobaczyłam to mi się nawet spodobał( DOM). Wysiedliśmy z samochodu, tata z mamą poszli zanieść torby do domu, a Amanda pobiegła na tył domu, bo była tam piaskownica. Ja stanęłam na przeciwko domu i zaczęłam się w niego wpatrywać. Im dłużej na niego patrzyłam, bardziej mi się podobał. Popatrzyłam w to okno nad głównym wejściem, podobno miał być to mój pokój. Poszłam usiąść sobie na trawie, nagle mama zaczęła mnie wołać.
-Nicole! Chodź tu szybko. Chcemy pokazać ci twój pokój.
-Już idę mamo.
Szłam za mamą po schodach mój pokój znajdował się pomiędzy pokojem Amandy a sypialnią rodziców.
-Twoje torby są już w pokoju, ciężarówka z meblami przyjedzie koło 15.
-Dobrze mamo
Postanowiłam, że nie wejdę do niego póki nie przyjedzie ciężarówka z meblami. Zeszłam więc na dół do kuchni  (KUCHNIA). Napiłam się soku i nagle zobaczyłam z okna jakichś chłopców stojących pod moim nowym domem. Wyszłam z domu i usiadłam na trawie. Oni się ciągle na mnie gapili. W końcu jeden z nich do mnie podszedł.
-Hej jestem Adam, słuchaj mam do ciebie z kolegami taką prośbe.
-Siema, jestem Nicole. No mów co to za prośba
-Dałabyś nam się czegoś napić??
-Jasne, nie ma sprawy, poczekajcie zaraz wam przyniosę. Powiedz tylko ilu was jest.
-Sześćiu
-Ok, zaraz wrócę.
Poszłam do domu po cole.
-Hej córciu dla kogo ty tyle lejesz tej coli?
-Dla kolegów...
-Już zdążyłaś kogoś poznać?
-Tak, stoją przed domem.
-Ci na rowerach?
-Tak mamo to się nazywa bmx.
-Aha, no nalej im to picie i przyjdź bo za pół godziny przyjedzie ciężarówka z meblami.
-Jasne mamo..
Nalałam sześć coli i poszłam na dwór.
-O dzięki ci bardzo, będziemy ci dłużni.
Wypili, podziękowali i pojechali. Akurat przyjechała ciężarówka. Poszłam po mamę.
-Mamo, ciężarówka przyjechała
-Dobrze córciu już idę
Wszystkie meble były już wypakowane, i poustawiane w pokojach został tylko mój. Meble stały przed moim pokojem, został ze mną jeden pan który je przywiózł i miał mi pomóc poukładać. Nad pokojem pracowaliśmy jakieś 4 godziny. Z efektu końcowego byłam bardzo zadowolona (MÓJ POKÓJ).
Mama zawołała mnie na kolacje, zjadłam szybko i poszłam do łazienki się wykąpać( ŁAZIENKA). Weszłam na chwilę na komputer sprawdzić pocztę. Zobaczyłam nagle z okna stojącego jednego chłopaka, patrzył się, bo u mnie tylko jeszcze się świeciło. Zgasiłam szybko światło, a on wtedy pojechał. Myślałam trochę o tym, ale szybko zasnęłam...

Może dodam jeszcze dzisiaj 3 rozdział ;D
Piszcie proszę w komentarzach czy wam się podoba :*






    2 komentarze: