Powered By Blogger

środa, 16 marca 2011

Rozdział 2

-Mamo co się stało?!-mówiłam z przerażeniem.
-Tata...
-Co on?
-Ma inną..
-Co?! Jak on mógł! Gdzie on teraz jest?
-Nie wiem.
-Mamo strasznie mi przykro.
Mama mnie mocno przytuliła, a ja czułam się bezradna, po tych wszystkich latach razem tata odszedł, w zasadzie to jeszcze nie odszedł, ale na pewno to zrobi. W głowie miałam tysiące myśli uratowania tego związku.
-Pójdę się położyć.
-Dobrze, to dobranoc.
-Pa.
Ja sama poszłam do łazienki wziąć kąpiel i się zrelaksować. Wiem, że to może wydawać się dziwne, ale ja jakoś nie byłam zrozpaczona po rozstaniu z Pawłem, było minęło. Zrobiłam sobie kanapki z serem i pomidorem i poszłam do siebie. Zaglądnęłam w książki, nie było za dużo zadane na poniedziałek więc postanowiłam się położyć spać.
Na drugi dzień w domu nikogo nie było oprócz mnie. Zadzwoniłam do mamy i powiedziała, że poszła na zakupy, starałam się też dodzwonić do ojca, ale bez skutku. Nie czekając dłużej na mamę poszłam sama do Kościoła, gdy wróciłam po domu roznosił się piękny zapach obiadu.
-Hej mamo, ale super pachnie.
-Dziękuję, a ty byłaś w Kościele?
-Tak byłam.
-Pomożesz mi porozkładać talerze?
-Jasne, tylko umyję ręce.
Po obiedzie poszłam wsadzić głowę w książki, trochę się pouczyłam na ostatni sprawdzian w tym roku, a byłam w 2 klasie gimnazjum. Później poszłam na spacer żeby sobie parę rzeczy przemyśleć, usiadłam w parku i zobaczyłam jakąś parę idącą za rękę. Po dłuższym przyglądaniu się zobaczyłam, że to ojciec. Odprowadzał tą panią do domu, gdy odchodził już podbiegłam do niego.
-Jak mogłeś?!
-Laura, co ty tu robisz?
-A co to ma za znaczenie! Jak mogłeś zostawić matkę do jakiejś...
-Uspokój się, między nami dawno się nie układało, po prostu zakochałem się na nowo.
-Wiesz co powiem ci jedno, jeśli ja zrobię kiedyś tak jak ty przynajmniej będę mogła powiedzieć, że miałam dobrego nauczyciela, a mamie należą się jakieś wyjaśnienia, mi nie musisz nic mówić, ale z nią to raczej z rozsądku tak, ale ty go nie masz jak widać, cześć.
-Laura, jak ty się odzywasz?!
-Tak jak mi się podoba, no idź do niej się teraz poskarżyć, droga wolna.
-Przestań.
Nie słuchając go szłam przed siebie, cieszę się, że mu to wszystko powiedziałam, za niedługo przecież miała być rocznica ślubu. Muszę wracać do mamy..
W domu mama zaproponowała żebyśmy obejrzały jakiś film, zrobiła już popcorn. Zgodziłam się.
To był nasz dom. Mieszkaliśmy tu od zawsze, nigdy się nie przeprowadzaliśmy. Nie dopuszczałam do siebie myśli, ze teraz gdy rodzice się rozwiodą mam się wyprowadzać. Miałam tu Kamilę i swoje ulubione miejsca, nie chciałam tego zmieniać. Film się skończył i poszłam spać.
Do szkoły miałam na 8, więc wstałam o 7. Szybko zjadłam śniadanie i ubrałam rurki, T-shirt, trampki i bluzę, wzięłam torbę i poszłam do szkoły. Jak zwykle z Kamilą plotkowałyśmy na każdej przerwie. Powiedziałam jej o rodzicach, całą drogę do domu milczałyśmy. W domu zjadłam obiad i posiedziałam z mamą. Poszłam robic zadanie i gdy zeszłam na dół mama krzątała się w kuchni a na stole jedzenia było jak dla pługu wojska.
-Mamo, kto to zje?
-Ojciec ma przyjść.
-Po co?!
-Mamy obgadać różne sprawy.
-Mogę wyjść?
-Nie, masz być z nami.
-Dobra, jak chcesz, za ile ma być?
-Za 10 min.
Ojciec przyszedł i zaczęli gadać z mamą, ja jak zwykle jadłam żeby nie zwracać  na siebie zbytnio uwagi, niestety jak zwykle coś musiało pójść źle i wylałam sok na obrus. Rodzice byli tak zajęci kłótnią, że nawet nie zauważyli, więc pościerałam i poszłam do siebie. Przeglądałam sobie różne strony w internecie i przypętała mi się reklama o wakacjach więc kliknęłam. Były tam informacje o wypożyczeniu kempingu, pomyślałam, ze to niezły pomysł na wakacje, trzeba tylko wybrać miejsce, ale o tym pomyślę jutro, położyłam się do łóżka a z dołu ciągle było słychać kłótnie rodziców. W końcu ucichły a ja mogłam zasnąć...


Staram się pisać długie, ale nie zawsze wychodzi. Mam nadzieję, że się ta nowość podoba ;)
Teraz rekolekcje się kończą więc kolejny dopiero w weekend. Pzdr;*

3 komentarze:

  1. CUDOWNIE!!
    Dziś od rana czekałam, czy dodasz rozdział:)
    WARTO było czekać;p
    Mimo że nie należy do najweselszych to coś m,nie w nim ujęło:)

    Superowy:)
    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń