Powered By Blogger

wtorek, 18 stycznia 2011

Rozdział 49

Dziś piątek, miałam na 10. Gdy byłam gotowa do wyjścia otworzyłam drzwi a  w nich stał Jake.
-Hej co ty tu robisz?
-Przyszedłem po ciebie.
To było miłe, te jego brązowe czy, ciepły głos. Takie przyjaciela właśnie potrzebowałam.
-Może wejdziesz?
-Nie dzięki, zaraz się spóźnimy do szkoły.
-No tak, to chodźmy.
Dzisiaj było 5 lekcji i trochę się dłużyły. Po przyjściu do domu zjadłyśmy obiad i pojechałyśmy do taty. Był już wybudzony ze śpiączki. Lekarze powiedzieli, że jutro będzie wypisany, ale do domu będzie musiała przychodzić pielęgniarka dawać zastrzyki. Ucieszyłyśmy się, że tata w końcu będzie w domu.
Wracając do domu spotkałam Ros.
-Hej idziesz dzisiaj na imprezę?
-U kogo?
-Taki jeden z klasy robi i kazał pozapraszać.
-Spoko, a o której?
-Przyjdę po ciebie o 7.30
-Ok, pa
-Pa
Wróciłam do domu i zaczęłam przekopywać szafę. Wybrałam bluzkę, spodenki i trampki. Zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy. Wzięłam ze sobą Alex. Przyszła po mnie z Ros. Wyszłyśmy na imprezę. Gdy przyszłyśmy otworzyła nam jakaś laska, typowy plastik pomyślałam. Połaziłyśmy trochę potem Ros poszła do chłopaka. Nagle w tłumie ludzi dostrzegłam Jake'a. On chyba też mnie zauważył i podszedł.
-Hej fajnie, że jesteś.
-Siema, też się cieszę. To jest Alex, ale chyba już ją znasz.
-No tak, hej
-Siema.
-Przynieść wam coś do picia?-spytała Alex.
-Jasne-odpowiedzieliśmy chórem.
Pogadaliśmy i zauważyłam, że ten plastik nam się przygląda. W końcu podeszła.
-Hej co robisz misiu?
-Yyy..rozmawiam?
-Chodź może potańczymy.
-Nie dzięki.
-No chodź
-Nie!
-Dobra jak zmienisz zdanie to jestem na górze.
Chłopak miał wkurzoną minę.
-To twoja dziewczyna?
-Nie, ale za taką się uważa, nie przepadam za nią
-Nie dziwię ci się.
Ty jesteś inna
-No ja myślę.
Zaśmialiśmy się.
-Pójdziemy na dwór?-spytał.
-Jasne
Usiedliśmy na ławce.
-Fajnie mi się z tobą gada.
-Mi z tobą też.
-I pomyśleć, że znamy się tylko 3 dni
-No tak.

OCZAMI JAKE'A:
Jest taka ładna, chciałbym ją pocałować, ale nie mogę, tyle już wycierpiała przez tego chłopaka.
-Tu jesteście - krzyknęła Alex.
-Ta..
-Wszędzie was szukam a i Jake jakaś Anastazja powiedziała, że masz przyjść na górę.
-Nigdzie nie idę.Mam jej dość.
-To może się napijemy?
-Chyba to dobry pomysł-powiedziałam.
Wypiłam to co przyniosła Alex i jeszcze z 5 drinków. Po czwartym już nieźle wyrabiałam. Gdy wypiłam piąty nie pamiętam co było dalej.
Obudziłam się w domu, była 12 i cholernie bolała mnie głowa. Zadzwoniłam do Alex.
-Hej, możesz mi powiedzieć co się wczoraj stało?
-Em..nieźle pokłóciłaś się z tą laską Jake'a.
-Hm to nawet dobrze.
-Ona jest o ciebie chyba zazdrosna.
-Mnie? Dlaczego?
-Jakby to powiedzieć..ty i Jake sie do siebie zbliżyliście..
-Co?!
-Zaczęłaś go całować, żeby zrobić tej lasce na złość.
-O Boże..muszę do niego szybko zadzwonić.
-Hej, słuchaj strasznie cię przepraszam za wczoraj.
-Nie no spoko.
-Strasznie mi głupio.
-Daj spokój.
-Czy zaszło coś więcej niż całowanie?
-Jeśli chodzi ci o łóżko to nie.
-Uff.
-Nie dopuściłbym do tego nawet nachlany.
-Em..jeszcze raz cię przepraszam i muszę kończyć.
-Pa.
Poszłam się ogarnąć, po chwili dostałam sms:
"P.S świetnie całujesz.. :)"
Zaczęłam się śmiać...

Dzień minął jak zwykle nudno, po południu na szczęście doszłam już do siebie i mogłyśmy pojechać po tatę, Zjedliśmy razem kolację potem tata się położył a ja zabrałam się za lekcje. Nie miałam do tego głowy, poszłam się tylko wykąpać i szybko zasnęłam.

Długi coś heh..może będzie dzisiaj jeszcze jeden ale nie obiecuje. Pzdr:*

4 komentarze:

  1. fajny blog . oby tak dalej . :D wpadnij do mnie . :D
    [to ta z zapytaj] ;D

    is-apparently.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle boski :) No i śmiechowyy,..:D Kiedy dodajesz :P Proszę dziś <333


    Zakręcona ^^

    OdpowiedzUsuń