Powered By Blogger

środa, 24 listopada 2010

Rozdział 19

W nocy nie spałam..Rano przyszedł do mnie strażnik.
-No wychodź zaprowadzę cię do łazienki. Potem dostaniesz jeść.
Później siedziałam w celi ze 2 godziny. Za chwilę przyszedł tata.
-Hej córciu.
-Cześć tato.
-Nie martw się, wyciągniemy cię z tego.
-My..?
-Rodzina i twoi przyjaciele.
-Dziękuję wam, ale wiecie, że nie będzie łatwo.
-Wiem, ale jesteś dla nas ważna i robimy to dla ciebie.
Przytuliłam się do taty aż nagle strażnik krzyknął, że mam innego gościa i jeśli chcę się z nim zobaczyć muszę pożegnać się  z tatą.
-Przyjdę jutro
-Dobrze tato, pa.
Tym gościem był Max...
-Co ty tu robisz? Nagle sobie o mnie przypomniałeś ?
Przez długą chwilę milczał.
-Przepraszam.
-Czemu mi to zrobiłeś?
-Nie wiem...
-Czy ty tam kogoś miałeś?
-Nie.
-Jak mogłeś mnie wrobić w takie coś! Przecież nie byłam tam gdzie ty!
-Ja tu wróciłem jakiś tydzień temu.
-I się nawet nie odezwałeś?
-No nie...
-A te smsy to od kogo ?
-Jakie smsy?
-Nie udawaj! Jeśli ze mną nie chciałeś być to mogłeś mi to powiedzieć a nie wsadzać mnie do pierdla!
-Dobra powiem ci prawdę.
-Najwyższy czas.
-Ta dziewczyna od smsów to taka Jessica. Zakochała się we mnie i myślała, że z nią będę. Ale ja ciebie kochałem. Powiedziała, że mam z nią być bo inaczej zrobi to co właśnie niby ja zrobiłem.
-Czyli, nie byłeś z nią a ona się zemściła?
-Dokładnie..
Nagle wszedł strażnik i powiedział, że koniec widzenia. Wróciłam do celi i tak minęło mi popołudnie, później dostałam jakąś mętną zupę, nawet jej  nie tknęłam. Chciałam stąd uciec i pogadać jeszcze z Max'em.
Nadal go kochałam...


Sory, że krótki ale przez weekend postaram się dać ze 2 albo 1 dłuższy.
I dzięki wszystkim za te komentarze a  i piszcie jak się podoba nowy wystrój bloga. Pzdr :*

2 komentarze: