Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Max'a. Usiadł koło mnie.
-Muszę wyjechać
-Dokąd?
- Do dziadków, na Florydę.
-Coś się stało?
-Yyy..dziadek jest w szpitalu i muszę tam wyjechać z rodziną.
-Dlaczego nie powiedziałeś prędzej?
-Nie wiem, słuchaj muszę lecieć, pa
-Pa.
Wstałam i poszłam do domu przygnębiona, nie dzwonił, a moich telefonów nie odbierał. Amanda była u koleżanki, tata w pracy siedziałam sama jak palec. Chciałam się z nim spotkać pogadać tak jak jeszcze wczoraj..Zadzwonił telefon, pobiegłam do pokoju tak szybko, że bym się przewróciła.
-Max?!
-Yyy nie.. tu tata, chciałem ci powiedzieć, że wrócę dopiero nad ranem. Mam teraz ważną operacje i pewnie będzie długo trwała.
-Dobra,
-A Amanda zostaje na noc u tej koleżanki?
-Tak pójdę jutro po nią koło 3.
-Ok, to pa, kolorowych snów.
Nie mogłam zasnąć. Zadzwonił telefon, tym razem sprawdziłam kto dzwoni. Był to Max..
-Cześć Nicole, słuchaj bądź jutro o 10 w skateparku, muszę ci coś powiedzieć.
-Ok, będę
-Dobranoc
-Max, czekaj co się dzieje?
-Jutro wszystko ci wyjaśnię, cześć.
Nazajutrz wstałam już o 8, umyłam się i ubrałam (UBRANIA). Tata wrócił i poszedł się położyć, ja wyszłam.
Max był już na miejscu.
-Hej
-Siemka
-Chciałem cię przeprosić za moje zachowanie, nie wiem co sie ostatnio ze mną dzieje.
-Martwiłam się o ciebie.
-Tak wiem, nie powinienem tego robić, po prostu...
-Powiedz co się stało.
- Dziadek jest w kiepskim stanie no i wiesz..
-Będzie dobrze.
-Chciałbym w to wierzyć, muszę już lecieć obiecałem pomóc mamie w obiedzie.
-Jasne, to pa
Daliśmy sobie buziaka i poszliśmy w swoją stronę. W domu zrobiłam obiad i zjadłam z tatą, później poszłam po Amandę. Dałam jej obiad, i poszłam do siebie. Zadzwonił Max i spytał czy nie poszłabym na imprezę, zgodziłam się, miał być za godzinę, więc poszłam się przygotować. Ubrałam (UBRANIA), wyprostowałam włosy i czekałam na Max'a przed domem. Na imprezie było bardzo fajnie, tańczyliśmy.
-Kochanie chcesz coś do picia?
-Jasne, może być cola.
-Poczekaj tu zaraz wrócę
-Ok.
Po wypiciu zrobiło mi się niedobrze, i zemdlałam. Nie wiem co było potem...
Rozdział pisany bardzo długo bo nie miałam pomysłu na nic.

Ale i tak jest świetne.;D
OdpowiedzUsuńwyszło bardzo dobrze
OdpowiedzUsuńfajne ; **
OdpowiedzUsuńhttp://mojemarzeniaopowaidamy.blogspot.com/