W drzwiach zobaczyłam policję, a z nimi moją siostrę.
-Dzień Dobry, czy pani jest jej siostrą?
-Tak jestem.. co się stało?
-A jest w domu jakiś pełnoletni członek rodziny?
-Nie, nie ma tata wróci dopiero koło 22.
-No, dobrze w takim razie, przyprowadziliśmy ją bo paliła paliła papierosy przed szkołą.
-Co?! Amanda..co ty wyprawiasz do cholery?! W tej chwili do swojego pokoju, zaraz tam przyjdę.
-Dobrze, to my już pójdziemy. Do widzenia.
-Do widzenia
-Max.. jak Ros i Dave przyjdą otwórz im proszę i zajmnij się nimi..muszę z nią pogadać
-Dobrze skarbie, idź ja się wszystkim zajmnę
-Dzięki.
Poszłam do pokoju Amandy, siedziała na łóżku, wyglądała jakby była obrażona..
-No to teraz mów, dlaczego to zrobiłaś?
-Bo tak..
-Amanda mów w tej chwili, wiem, że nie chcesz żeby ojciec się dowiedział, ale mi powiedz...
-Chciałam spróbować..
-Masz dopiero 10 lat! Co ty sobie wyobrażasz, że jesteś dorosła?!
-Nie, po prostu nie daje sobie rady bez mamy, nie mogę się przyzwyczaić do tego, że jej nie ma! Nic nie rozumiesz!
-Jak możesz tak mówić, przecież mi jej tez brakuje!
Amanda zamknęła się w łazience..Ja zeszłam na dół
-A gdzie jest Ros i Dave?
-Dave dzwonił, mówią że nie przyjdą, do Maroka też nie jadą..
-Dlaczego..?
-Ros złamała nogę, to coś poważnego, powiedział, że przełożą ten wyjazd, aż Ros będzie w formie.
-No pięknie ciekawe co jeszcze się stanie..
-Już nic, chodź usiądziemy na tapczanie..
Max wziął mnie za rękę i siedzieliśmy na tapczanie. Nagle przyszła Amanda..
-Nicole..przepraszam, poniosło mnie, już nigdy tego nie zrobię, nie posłucham ich...
-Kogo?
-Tych dziewczyn...
-Mów jakich
-Jedna to Emily siostra Daev'a a druga to taka Patricia z domu dziecka.
-Siostra Dave'a? wtrącił Max
-Tak..
-Idź spać siostra.. do jutra
-Dobranoc..
-Ech, martwię się o nią Max..
-Obiecała, ze nigdy tego nie zrobi
-Wierzę, jej, ale wiesz
-Rozumiem cię..
Siedzieliśmy tak z 2 godziny, później Max poszedł do domu..Ja zajrzałam do Amandy spała już. Czekałam na tatę, postanowiłam, ze mu nic nie powiem, o ile to się więcej nie powtórzy. Dałam mu obiad i poszłam do siebie. Weszłam jeszcze na komputer, popisałam z Adamem. (ADAM)
Powiedział, że jutro o 10 spotykają się z Max'em w skateparku i czy bym nie przyszła. Zgodziłam się. Poszperałam w szafie i znalazłam fajne ubrania na jutro ( ZESTAW)
Poszłam do łazienki wziąć kąpiel i umyć włosy..Odgrzałam sobie spagetti, bo zgłodniałam, pooglądałam gazety i zrobiłam się senna więc poszłam spać, zanim się położyłam zadzwonił telefon, był to jakiś nie znany mi numer odebrałam i telefon wypadł mi z ręki...
Mam nadzieję, że się podobało :)

No baa że tak.;D
OdpowiedzUsuńFajne.;*